|
***
Chciałbym odpocząć dziś od siebie, Zrozumieć kim jestem, kim byłem, Znaleźć odpowiedź na pytanie, Dokąd iść chciałem, skąd wróciłem.
Zgubione w czasie leśne ścieżki, Wyzwolić z czaru nieistnienia, Nazwać na nowo barwy tęczy, Zapomnieć, co to są wspomnienia.
Chcę spytać losu jakim prawem, W życiowe strojąc mnie ostrogi, Wybrał przemijającą sławę, Nie dając do wyboru drogi.
Czemu przelotnych ptaków skrzydłom, Zawierzył moje dni i noce, Spokój i sny - niesfornym wichrom, Co w kroplach deszczu niosą wiosnę.
Odnaleźć chciałbym jeszcze ciszę, Dni prześwietlonych blaskiem słońca, Naiwność dziecka i muzykę, I już pozostać tam do końca.
Zamknąć jak w kryształowej kuli, W kalejdoskopie dni minionych, Wszystkie rozterki, wszystkie bóle, Tęsknoty marzeń niespełnionych.
|